Tani PC do grania z używek za 900/1000 zł w cenie nowego Xbox One / używanego PS4

Tani PC do grania z używek za 900/1000 zł/+ w cenie nowego Xbox One / używanego PS4

Wariant #1

i5 2300/2310/2320/2400 – 130 zł

(wydajność C2Q @4GHz DDR3)

(możliwość wymiany pod BF na multi na tanie i7 2600 lub Xeona 1230/40 V2 [4/8]) bo tam bez sześciu szybkich lub wolniejszych ośmiu wątków ani rusz. i7-2600 od 300 zł

Płyta LGA 1155 OEM – 100 zł
(sprawdzić wcześniej w sieci dany model płyty pod kątem wsparcia GPU. Zdarzają się przypadki niekompatybilności niektórych tańszych płyt OEM. Prawdopodobnie niektórych Medion/MSI).

Wariant #2

i7 6400t ES QH8G/QH73 (najtaniej na Taobao – potrzebny shop agent Superbuy np., ew. z AliExpress) -150/200 zł

(wydajność ok. i5 6400/i3 6100, w

zależności od utylizacji rdzeni)
https://goo.gl/lx7RP0

Płyta główna ECS H110 DDR3 (dograć

wcześniej mikrokody) – 80 zł

Dostępna swego czasu u nas na Allegro.

Możliwość upgrade do Z170 i kręcenia w okolice i7 6700t @3.6. Zobacz link goo.gl/lx7RP0 dla szczegółów.

RAM 2X 4GB DDR3 1600 – do 180 zł (da się taniej)

Jakaś obudowa ATX do 50 zł

(najlepiej E-ATX pod gorące GPU ~50-80 zł:
goo.gl/wC9NQr
Starsze PSU 450W jeszce z dwoma liniami 12V można wyrwać za ok. 50 zł:
goo.gl/8cczaB

Z jedną do 100 zł. Np. Fortron, Cooler Master.
Dysk 500GB 7200 RPM do 50 zł / 1 TB czasem za 80+

(najlepiej WD Blue 1TB, lub Toshiba P300)

Wariant #4

W 800 zł okazyjnie można się zamknąć. Kwoty wysyłki wliczone.

– Używka RX 460 4GB za 290 zł.
– Płyta LGA 1156 do 200 zł (H55/P55 do OC)
– Xeon X3440 4/8 do 100 zł (taniej na AliExpress)
– Zasilacz do 60-130 zł (Fortron 450W lub Cooler Master 450W, LC-Power, np. LC6550, lub jakiś sprawdzony model Antec, ew. stara wersja Chieftec gps-450aa-101a (tylko są to dwie słabe linie 12V które się wyłączają po zdjęciu power limitu i lub zwiększeniu napięć na HD7850), nowy SilentiumPC Elementum E2 SI 450W za 130 zł ) silna pojedyncza linia 12V, 80+.
– 2x4GB DDR3 80-100 zł
– HDD 500GB-1TB z czystym SMART
50-80 zł+. Zależy od okazji.

Po OC żadne Ryzenowe, Athlonowe 4/4 nie mają podjazdu.

 

Wariant #5

LGA 1366 płyta X58 do OC 300-400 zł.

Xeon X5650/E5649 6/12 70 zł

Po OC @ 3.9 wydajność Ryzen 5 1600.

Wariant #6

Warto też wspomnieć że na AliExpress są tanie płyty LGA 2011 że wsparciem Xeon 8/12. Polecam test podobnej płyty i CPU 6/12 na Ithardware.pl. Tylko OC te płyty w zasadzie nie mają. To samo tyczy się tanich chińskich X58.

Lista CPU LGA 2011 z cenami:

Lista tanszych ciekawych CPU na tą podstawkę. Najlepiej na Aliexpress sobie patrzeć. Choć czasem u nas się coś znajdzie.
Ceny 100-150 zł z wyjątkami

Drogie i7 3820 (i tanie E5 1620) 4/8 (są też 3930K [6/12 T:3.8] w podobnej cenie 500 zł co 3820)

Niższa polka

E5 2420 (6/12)
2430
2440
2450L (8/12)

E5 2620 V2/V1 najtańsze
E5 2630 (v1/v2?/l)
E5 2637
E5 2640 (6/12, 2.5/3, 90 zł Allegro)
v2 (8/12, 2-2.5)
E5 2643 (4/8, T:3.5)
E5 2650 (8/12 2-2.8, 200 zł, 160 zł Allegro)
E5 2660 (218 zł)
E5 2665 (2.4-3.1, 240 zł)
2680 (T:3.5)
E5 2687W (8/12 3.1-3.8, 500 zł) test:

https://www.purepc.pl/procesory/gdyby_core_i7_mial_8_rdzeni_test_procesora_intel_xeon_e52687w?page=0,

E5 2690 (8/12, 2.9-3.8, 333 zł, turbo na chinskich płytach o modelu e5 3.3c tylko do 3.3 [2670 V1; V2 to 10/20 T:3.3, 520 zł], możliwe że też na innych chińskichmobo przy 8/16)
W cenie E5 1650 v2 (6/12 3.5-3.9) z testu jest
E5 2670 v2 (10/20 2.5-3) ale w grach typowo nie musi być szybszy (500 zł).
Jest też ciut tańszy
E5 1650 [v1] (6/12 T:3.8) z lekko nizsza wydajnoscia niż V2.

Niektóre plyty, np. ta za 350 zł
https://s.click.aliexpress.com/e/bhcKjLvW
Wspierają też E5 4640+ V1 (8/16 2.4-2.8, 366 zł) i V2 (2.2-2.7, 10/20, 500 zł, Ivy Bridge).

Zbiorowe wyszukiwanie w kategorii serwerowej na Allegro
https://allegro.pl/kategoria/podzespoly-komputerowe-zasilacze-259437?ref=side-navigation&buyNew=1&stan=nowe&moc-zasilacza-od=450&string=(-vs%20-M%26S%20-tracer%20-arena%20-iarena%20Amacrox%20Antec%20Astec%20be%20quiet%20Chieftec%20CoolerMaster%20Cooler%20MasterCorsair%20Delta%20Enermax%20Enlight%20Fortron%20Volcano%20MC%20OCZ%20PCPower%26Cooling%20Pentagram%20Seasonic%20Silver%20Power%20Tacens%20Tagan%20ThermalTake%20Topowe%20Yesico%20Zalman%20SP-SS500%20elementum%20Fractal%20Design%20EVGA%2C%20BeQuiet%20Cougar%20Silverstone%20Gigabyte%20Rosewill%20Andyson%20Super%20Flower%20SilentiumPC%20XFX%20High%20Power)&order=d&bmatch=baseline-n-cl-dict4-bp-ele-1-5-0517
Czasem też w kategorii konsumenckiej mozna znaleźć
Za 800 zł są 2695 V2 12/24 T:3.2.

Spójrzcie na taką ciekawostkę:
https://ithardware.pl/testyirecenzje/test_zestawu_z_chin_intel_xeon_e5_1650_v2_i_plyta_glowna_huanan_x79-7694.html

Test chińskiej płyty X79 LGA2011 z podkręconym Xeonem 6/12 z OC @4 bez podnoszenia napięć (wydajność w Watch Dogs 2 ciut poniżej i5 8400 min. FPS, w najsłabszym scenariuszu było w okolicach Ryzena 5 1600)
Cena 280-360 + 500 = ~ 800 zł + ew. VAT.

Do tego wsparcie 8 i 12 core:
„Dla chińskiej płyty szkoda drogich xeonow 16xx z odblokowanym mnoznikiem lepiej kupić coś 26xx i tam mamy nawet 12 rdzeni. Najciekawszy procesor to xeon e5 1680v2 8rdzeni HT 25mb odblokowany mnoznik tylko cena jeszcze stosunkowo droga”

Ciekawe znalezisko. Choć 1366 + Xeon 6/12 wychodzi taniej, a niewiele słabiej, do tego zegary (4 vs 4.5) wyraźnie różne.
Do tego na 1366 zawsze można znaleźć stację z 2 CPU…

 

Wariant #7

ES Ryzen 5 1600 z Aliexpress lub Taobao (z kontem, przez pośrednika Joybuy) już od 350 zł. Sklepowe wersje na Aliexpress od 400 zł. OC ESów ponoć takie samo jak egzemplarzy sklepowych. Najtańsze chipsety do OC: B350, B450. Teoretycznie najtańsze płyty: A320 (choć potrafią nie być dużo tańsze). Tylko RAM DDR4.

Wariant $8

Chińska płyta X99 od 350 zł lub czasem używana się trafi w tej cenie zwykła. Istnieje możliwość wymuszenia zegarów turbo dla wszystkich rdzeni na tej platformie. Są DDR3 i DDR4, czasem oba, i wsparcie ECC REG serwerowych (nie mieszać serwerowych i zwykłych ze sobą).

I jeszcze o GPU.

Zostaje ok. 300-400 zł.
Do współczesnych tytułów kręcone HD 7850 2GB to już będzie lepszy wybór od GTX 660 (od 230 zł)

750 Ti też coraz mniej opłacalne.

Optymalnie by trzeba celować w GTX 1050 (najtaniej 400 zł, częściej 50+) lub chociaż wyrwać taniej GTX 950 zwłaszcza tanie są na AliExpress w okolicach 230 zł.

Choć najlepiej, choć bardziej ryzykownie, ze względu na wiek, zaczynać od pułapu wydajności GPU – HD 7950, 7970, R9 280, R9 280x z 3GB VRAM (potrzebne minimum 450W z porządną pojedynczą linią 12V) i wtedy +/- ktoś powinien się zamknąć w założonym budżecie.

Sporo zależy od bieżących ofert jakie ustrzelimy.

Z nowszych RX 460/560, 4GB koniecznie. Ew. GTX 1050 3GB.

Tanie też są względnie używane RX 470/570. Byle nie Asus Mining i Expedition, bo padają jak muchy.

Do 400-450 zł można dostać.

Zbiorowe wyszukanie najtańszych zasilaczy spoza czarnej listy:

(czasami wyskakują tam inne modele – zobacz jakie pozycje są wpisane w wyszukanie)

Jeśli jest jedna linia 12V zamiast dwóch na tabliczce znamionowej (12V1 i 12V2) to większe obciążenie na GPU pociągnie.

https://allegro.pl/kategoria/podzespoly-komputerowe-zasilacze-259437?ref=side-navigation&buyNew=1&stan=nowe&moc-zasilacza-od=450&string=(-tracer%20-arena%20-iarena%20Enhance%20Srfa%20Amacrox%20Antec%20Astec%20be%20quiet%20Chieftec%20CoolerMaster%20Cooler%20MasterCorsair%20Delta%20Enermax%20Enlight%20Fortron%20Volcano%20MC%20OCZ%20PCPower%26Cooling%20Pentagram%20Seasonic%20Silver%20Power%20Tacens%20Tagan%20ThermalTake%20Topowe%20Yesico%20Zalman%20SP-SS500%20elementum)&order=d&bmatch=baseline-n-cl-dict4-bp-ele-1-5-0517

W filtrze zaznaczone są nowe. Z góry mówię, najtańsze używane Fortrony nie są polecane.

Po nowych Fortronach w okolicach 450W, wyświetlają się Chiefteci GPS-xxx-A8- to budżetowe konstrukcje, ale A8 nowsze niż seria GPA-xx-A8. Zasadniczo raczej lepsze będą SPC Elementum E2 450W.  

Nadal lepsze to niż stare Fortrony z dwoma liniami 12V, choć możliwe, że są to żywotniejsze konstrukcje, i nadal nadają się do mniej prądożernych kart (nawet podkręcone RX470, może nawet 570 na stock). Lepsze też na ogół niż stare GPS-450AA-101A, gdzie linia 12V jest słabsza niż w tamtych Fortronach, i RX 470 po OC będzie się raczej wyłączać. To samo HD 7950. Nie wiem czy nawet 7870/R9 270 pociągnie. Do tego dostępne są tylko używane jednostki, które dużo używane, mają skłonności do wad wentylatorów które zaczynają buczeć. Generalnie Elementum zaś nie ma jakiś dobrych kondensatorów, choć przeszedł procedurę testową u Liptona. Z nowych poniżej 180 zł SPC Vero L2 500W za teoretycznie zaaprobowany przez recenzentów zasilacz, ciężko coś sensownego znaleźć. Niewiele taniej jest popularny niegdyś VP-500, ale ze względu na różnicę cenową (przynajmniej nowego) odradzam. Dodatkowo były gdzieniegdzie raporty o awariach, ale produkt też jest dłużej na rynku. Wspomnę jeszcze o serii VS od Corsair. Otóż producent wprowadził dla niepoznaki nową serię tych zasilaczy z serii VS. Ponieważ stare są zupełnie niepolecane, i potrafią powodować resety. Wspomnę jeszcze o używanym Delta 850W 80 Plus Platinum (GPS-850HB, jest też wersja 650), do dostania nawet za 150 zł swego czasu. Pochodzą najwcześniej z 2017. Jeśli coś większego kalibru, to Seasonic 1300W czasem da się nowe za 400 zł z nadwyżek górników dostać.

Co do wszelkich używek „jak już masz zero budżetu na jakość zasilania to zrób chociaż jakąś rezerwę na moc…” a nie na styk. Tyczy się to zwłaszcza jednostek, co do których komponentów i trwałości pewni nie jesteśmy (albo jednostka jest na prawdę wiekowa, czy też nie ma wiarygodnych recenzji z dobrą procedurą testową).

Koncik cytatów

„Everyone keeps asking why millennials are killing various industries, when the real question is why baby boomers insist on double-clicking hyperlinks.”

„You either die a hero or you live long enough to see yourself become the villain.”

„Albo umierasz jako śmieszek, albo żyjesz wystarczająco długo by zobaczyć że sam stałeś się bezbekiem.”

„Praca, która nie pozwala na samodzielne utrzymanie, to gorzej, niż niewolnicza praca, bo niewolnik miał co jeść, gdzie spać i nie martwił się o jutro.”

„Psy patrzą na nas z szacunkiem, koty z pogardą, a świnie jak na równych sobie.”

Winston Churchill

~ „Jak nie możesz być dla kogoś sympatycznym, zawsze możesz sympatycznie milczeć”

„Wszystkim dogodzić się nie da, wszystkich w*ic żaden problem”

„Nie zaczynaj dzisiejszego dnia, od rozpamiętywania wczorajszych zmartwień”

„Złoszczenie się na kogoś, jest jak picie trucizny w oczekiwaniu, że ta druga osoba umrze”.

„Głupi marzy o bogactwie, mądry o szczęściu”

„For a long while the Church’s principle of forgiveness was falsely interpreted and was in favour of those responsible and not the victims.” Christoph Schönbor

„Re­ligia jest dla mądrych. A jak ktoś jest głupi i jak chce być głupi, nie po­winien do te­go używać re­ligii, nie po­winien re­ligią swo­jej głupo­ty zasłaniać.” Józef Tischner

„Przez 20 lat niedouczeni kierownicy duchowi wyrządzili mi wiele krzywdy; jeśli masz do wyboru mądrego i pobożnego – wybierz mądrego” Teresa z Avila.

„Katecheza używa języka, którego nikt nie rozumie, odpowiada na pytania, których sobie nikt nie stawia, i porusza problemy, którymi nikt nie żyje” – ks. dr Paweł Mąkosa, KUL, podczas dni formacyjnych archidiecezji warszawskiej.

„Gdy ktoś próbuje głosić wiarę ludziom, którzy dziś żyją i myślą, to może się sobie wydawać błaznem albo raczej kimś, kto wyszedł ze starożytnego sarkofagu i wszedłszy w dzisiejszy świat w stroju i ze sposobem myślenia starożytnych, nie może go zrozumieć ani nie może być przezeń zrozumiany. […] Kto się podejmuje głosić dzisiejszemu człowiekowi teologię, będącą dla niego czymś zupełnie obcym, ten – o ile te sprawy bierze na serio – nie tylko dozna trudności w jej tłumaczeniu, ale także doświadczy i pozna niebezpieczeństwo grożące jego własnej wierze, dręczącą moc niewiary w głębi własnej wiary.”
Benedykt XVI

„Ręce, które pomagają, są bardziej święte, niż usta, które się modlą.”

„Proszę pana, ja mogę napisać taką książkę o Franciszku z Asyżu, że będziesz pan płakał rzewnymi łzami, a mogę napisać i taką, że staniesz się pan ateistą” Andrzej Sapkowski

„Bycie prześladowanym i oddać życie za wiarę to najwyższy wymiar wiary. Dlatego Kościół nic nie robi, ma nowych męczenników i są oni przykładem dla innych. A wiara wcale na tym nie polega, wiara polega na tym, by żyć. Martwy człowiek nie wierzy, bo jest martwy.”

„Zmuszanie do praktyk religijnych to najlepszy sposób na wychowanie ateisty”

„Im ludzie bardziej odchodzą od konserwatywnego kościoła tym kościół staję się coraz bardziej konserwatywny.”

„Islamista wysadza się, kompromitując swoją religię, ale kościół robi dokładnie to samo, tylko forma jest inna.”

„Po co owieczce pasterz, który kumpluje się z wilkiem”

„Ludzie nie odchodzą od Kościoła, to Kościół odchodzi od ludzi”

„w Polsce nie ma chrześcijaństwa… w Polsce jest klerykalizm”

„Polska i Polacy to tragiczny kraj i taki los Polaków. Mamy nauczycieli z Izraela i Watykanu i prowadzą Naród do wiecznej szczęśliwości. A życie Narodu zawsze było i pozostało tragiczne.”

„Religie są znane głównie z tego czemu się sprzeciwiają, nie z tego co popierają”

„radykalizmy/totalitaryzmy się jeszcze bardziej radykalizują im są bliżej upadku. To też jest symbol nieuniknionego.”

„[…bym] go w głowę biblią z zaznaczonymi wszystkimi fragmentami, które obnażają, jakim jest hipokrytą, ale nie chce mi się pokrywać całej ewangelii zakreślaczem.”

„Skoro Episkopat uważa że wszystkie kobiety chcą dokonać aborcji, śmiało można stwierdzić że wszyscy księża to pedofile a rząd to sami złodzieje”

„Dopóki fanatycy siedzieli cicho Katolicyzm w Polsce miał się dobrze. No, ale to się wielu nie podobało, bo było zbyt mało… radykalnie”

„Polaryzacja w Polsce urosła już do naprawdę poważnego zagadnienia, a z każdym rokiem, mam wrażenie, się coraz bardziej powiększa i końca nie widać. Co gorsze – polaryzacja następuje na wielu polach. Kobiety vs mężczyźni (w przypadku politycznych preferencji i wyborów), młodzi vs starsi, religijni vs niereligijni, prawica vs lewica, rządzący vs opozycja.”

„Nie sposób mi się uwolnić od myśli, że typowy otwarty katolik sam nie wierzy w to co mówi. Brakuje im zwyczajnie intelektualnego wigoru, życia, zresztą nie są w stanie przekazać swoich poglądów właściwie nikomu, nawet swoim dzieciom. Kwestią czasu jest jak to towarzystwo roztopi się w ogniu współczesnych tendencji do sekularyzacji.”

„To tak samo jak z alkoholizmem – spotyka się 2 braci – jeden alkoholik, drugi abstynent. Jeden pyta drugiego – dlaczego pijesz? Tamten odpowiada – bo ojciec pił, a ty dlaczego nie pijesz? – Bo ojciec pił. I tak samo często jest z religią. Dzieci fanatyków religijnych albo wyrastają na takich samych fanatyków, albo całkowicie zrywają kontakt z religią i swoimi rodzicami.”

„Uczymy się nie dla szkoły, lecz dla życia”

„- Jeśli wesołe miasteczko oszukuje, to jest to raczej smutne

– Gdzie tam smutne – wszyscy sprzedawcy weseli”

~”Pomyśl sobie, że te problemy, którymi przejmujesz się dzisiaj, kiedyś już nie będą Cię w obchodziły”

„Nie wyrzucaj telewizora, zgrzesz myślą. By raz po raz uciec w błogą bezmyślność.” – Łona

„Nigdy nie mów nigdy, bo życie znajdzie sposób, żeby cię strollować.” – Marcin Flint

„Dziś trzeba pisać tak, żeby [czytelnik] zrozumiał, a nie przerwał po trzech zdaniach z irytacją i poczuciem niższości. Mówić jak do labradora.” -||-

„Dzisiaj media nie są od informowania tylko od zaspokajania emocji”

„Zdrowie jest źródłem wolności, z którego mało kto zdaje sobie sprawę, póki nie minie.” bronnieware

„Jeśli człowiek czuje, że jest w jakiś sposób zniewolony, to dobrze sprawdzić, czy i jak ta wolność jest ograniczona. Czy to ograniczenie nie tkwi tylko w naszej w głowie. Nie dostrzegamy na co dzień wolności przerwania czegoś i zaczynania od nowa.” -||-

„Człowiek nosi w sobie i pielęgnuje rozmaite wyobrażenia samego siebie, przekonanie czego to by nie zrobił, czego nie dokonał, gdyby nie to cholerne życie, nie te ograniczenia, gdyby sprawy się potoczyły inaczej, tak jak się miały potoczyć. Taki niespełniony sen o wielkości i bohaterstwie. Potrzebujemy takich złudzeń.” Wojciech Jagielski, podróżnik.

„Cechą wielkich ludzi jest to, że stawiają innym o wiele mniejsze wymagania niż sobie.” Marie bon Ebner Eschenbach

„Im bardziej dojrzewamy, tym bardziej mądrzejemy i stopniowo zaczynamy rozumieć, że zegarek, który kosztuje 30$ i zegarek, który kosztuje 300$, odmierzają ten sam czas.” Steve Jobs
 
„Do sądu nie idzie się po sprawiedliwość, tylko po wyrok”
 
„Doświadczenie to jest łagodna nazwa, którą dajemy wszystkim głupstwom, jakie popełniliśmy w życiu”
 
„To, czego nie rozumiemy, nigdy nam się nie podoba” Karol de Knot
 
„Cyfryzacja poszła trochę za daleko i zamiast ułatwiać życie, zaczyna je zastępować. ” O.S.T.R.
 
„Wiesz, dlaczego ludzie w Polsce są sfrustrowani? Bo nie mają hajsu, a jest, * mnóstwo błyskotek i rzeczy, na które mogliby ten hajs wydać.”
 
„Różnica między kimś, kto w sposób spektakularny odniósł sukces, a kimś, kto jest po prostu bardzo dobry, jest taka, że ten pierwszy włożył co najmniej 10 000 godzin w ćwiczenie się w danej sztuce” /O japońskim K-Popie/
 
„Prawda jest taka, jak mówią, że czas nie leczy ran, tylko przyzwyczaja nas do bólu”
 
„Czas leczy rany, niestety nie szramy – one pozostają na zawsze.”
 
„Informatyk to ktoś, kto naprawi problem, o którym nie wiedziałeś, w którego sposób nie rozumiesz.”
 
„Coś złego zrobiliśmy ze społeczeństwem, ponieważ nie umiemy sobie radzić z porażkami. Nie wpisujemy niepowodzeń w rozwój człowieka. Zostawi kogoś dziewczyna – koniec świata. Rzuci ją chłopak – wszystko jest bez sensu. Nie powinno tak być.” /wywiad z księdzem-psychiatrą”
 
„Czasem musi być gorzej, żeby było lepiej”
 
„Przeznaczenie to tylko wymówka tych, którym nie wyszło i są zbyt słabi, żeby przed samym sobą przyznać, że popełnili błędy.”

„Na miłość czy spotkanie bliskiej nam osoby nigdy nie jest za późno, za to na samotność, niezależnie od wieku, zawsze jest za wcześnie”

„Parafrazując słowa Reagana – zauważyłem, że wszyscy którzy nie są za eutanazją, są zdrowi.”

„Żaden dobry uczynek nie pozostaje bez kary.”

„Pracuje się po to, żeby żyć, a nie żyje się po to, żeby pracować”

„Jeśli twoim najgorszym dniem jest poniedziałek, to znaczy, że popełniłeś życiowy błąd.”

„Kto się urodził w Polsce, ten się w cyrku nie śmieje”

„Dzisiaj ludzie są tak biedni, że mają tylko pieniądze.”

„Szczęśliwy niewolnik jest najzacieklejszym wrogiem wolności”

„Z inteligencją to jest tak, że mało kto się skarży na jej niedobór.”

„Fakt jest taki, że brak empatii jest niezależny od płci a od wychowania, warunków bytowych oraz ustroju gospodarczego, który stawia pieniądz i konsumpcjonizm wyżej niż ludzi.”

„Polak to taki Rusek co mu się wydaje, że jest Francuzem”

„Literatura niepoważna usiłuje rozwiązać problemy egzystencji. Literatura poważna je stawia. […] Literatura poważna nie jest po to, żeby ułatwiać życie, tylko żeby je utrudniać”

„Stara zasada, lepiej mieć mniejsze mieszkanie niż większy kredyt”

„Ten kraj można kochać tylko miłością nieszczęśliwą”

Fanatyzm jest uproszczeniem mającym na celu wytłumaczenie sobie rzeczy, które w rzeczywistości nie mają sensu.

Oby nigdy o Twojej przyszłości nie musieli decydować ludzie, którzy już dawno są przeszłością.

„To nie odległości dzielą ludzi, ale cisza.”

Możesz uwolnić człowieka z obozu, ale nie obozu z człowieka

„Moje życie jest atakiem terrorystycznym na moje szczęście” Paweł „Alien” Kapuściński

„Wyścig szczurów to ten w którym nie ma mety”

„Ufać da się każdemu, lecz nie każdemu można”

Psycha nie siada, jeśli nawet nie wstaje.

„Lepiej jest żyć bogato, niż bogato umrzeć.”

„Lepszy diabeł, którego się zna, niż nowy, który przyjdzie na jego miejsce.”

Informatyka to dziedzina gdzie powinno liczyć się nie tylko to, co prawdopodobne, ale również wszystko to, co możliwe.

„W ideologii nie chodzi o to, aby miała sens, tylko spełniała postawione cele.”

„Droga do sukcesu jest zawsze w budowie”

„Kijem Wisły nie zawrócisz, ale tylko se ręce gównem upaprasz”

„To nie to, że z wiekiem stajemy się dziećmi. Wiek po prostu pokazuje, jakimi dziećmi pozostaliśmy.” Johann Wolfgang von Goethe

„Zrobić 1000 rzeczy dobrze nie wystarczy, i tak wspomną o jednej zrobionej źle, lub chociaż nieco gorzej”

„Według mnie to jest tak, że depresja to stan absolutnej trzeźwości a wszyscy dookoła są naćpani serotoniną i dopaminą. Dlatego jak ktoś mnie pociesza to wygląda dla mnie tak samo jak menel najebany pod sklepem.”

„Polak to specyficzny typ. Napierdziela się między sobą.
A jak ktoś wejdzie między nas i chce z nami walczyć, to najpierw go skopiemy, tylko po to, żeby wrócić do poprzedniej czynności”

„Czasami w relacji z introwertykiem z góry zakładamy odpowiedzi, myśląc, że wiemy lepiej. Poza tym introwertykiem nie protestuje, nie odpowiada, nie wychodzi z inną propozycją, więc myślimy, że znamy go lepiej niż on siebie sam. To błąd, bo może być tak, że nie dostał od nas przestrzeni na wyrażanie tego.”

„Wolność bez pieniędzy, to niewola w nędzy.”

„Jeśli pycha kroczy przed upadkiem, to w naszym kraju po prostu biegnie”

„Tylko kompletni idioci mogą kochać władzę, która uważa wszystkich za idiotów” Jaroslav Hasek

Diabeł tkwi w szczegółach, na które ćwierćinteligent nigdy nie chce zwracać uwagi.

„Mózg to nie brwi. Jak nie ma, nie narysujesz.”

„Owszem, bo z wiekiem nabywamy pewną cechę, która sprawia, że ślepo wierzymy w swoje racje i nie dopuszczamy do siebie informacji sprzecznych z naszymi poglądami.”

„Zdrowie jest dobrem najważniejszym i fundamentem wszystkich innych dóbr” Kartezjusz

„Szczerość rodzi nienawiść, ustępliwość przyjaciół”

„Na wsi są piękne widoki oprócz widoku na przyszłość”

„Przewlekła anormalność staje się normą”

Eric Van Lustbader/Robert Ludlum:

„Żyjemy pośród kłamstw. Dlatego trudno nam dojrzeć prawdę.”

„Prawda zawsze jest w oczach. I często w głosie, ale trzeba słuchać uważnie.”

„Człowiek ma instynkt pozwalający mu w pewnych momentach dostrzec prawdę bez względu na okoliczności.”

„Szaleniec potrafi mówić przekonująco i obracać wszystko na swoją korzyść. Ślepa wiara w siebie to kwintesencja psychozy.”

„Diabeł wie więcej nie dlatego, że jest diabłem, tylko dlatego, że jest stary.”

„Nigdy nie zapominaj, że zwykle dopada cię to czego nie widzisz.”

„Ludzie zdobywają duże pieniądze dopiero wtedy, kiedy przestają dla nich pracować. Po prostu odnajdują coś, co mogą z umiłowaniem robić, a bogactwo przychodzi już samo. Mają pieniądze, bo są od nich wolni.”

„Nawet najbardziej zapiekły wróg wojownika może się stać jego najlepszym nauczycielem.”

„wielkie umysły dyskutują o ideach, średnie umysły o wydarzeniach, a małe umysły – o ludziach.”

„Umysł jest jak spadochron, działa lepiej gdy jest otwarty”

„Głowa jest jak grucha pełna cementu… przestaniesz nią ruszać i beton”

„Przed wyborami politycy zaczynają tak intensywnie kochać Ojczyznę, że zaczyna to wyglądać na zbiorowy gwałt…”

„Pewność siebie, to zaufanie do samego siebie”

„Są dwa rodzaje ludzi — Ci, którzy żyją, próbując budować przyszłość i ci, którzy spędzają życie, próbując odbudować przeszłość”

„[My introwertycy] nie boimy się ludzi, ale potrzebujemy ich w ograniczonej ilości”

„If you can’t do any good then don’t cause any damage”
 
 
„Biedni ludzie mają duże telewizory a bogaci duże biblioteki.”
 
 
“Pragniemy rzeczy, których nie będziemy mieć. I mamy to, czego w zasadzie nie chcemy.”
 
 
„Możemy zdobyć wszystko i stworzyć sobie przyszłość, taką jaką chcemy, a nie jaką inni mieli.”
 
 
„Lepiej przecież mieć urojony honor i urojoną dumę z upośledzonej samodzielności niż jakiegokolwiek sojusznika”
 
W myśl zasady, że wszędzie dobrze tam, gdzie nas nie ma, najwięksi patrioci są zazwyczaj za granicą.
 
„inspiration exists but it has to find us working”
 
„Kłamstwo to dług zaciągnięty wobec prawdy.”
 
„Jak coś ci się udaje to przeceniasz swój wkład”
 
„lepiej aspirować do bycia intelektualistą niż być dumnym z ignorancji”
 
„W świecie bowiem, żywiołowość połączona z dobrą organizacją, zapewnia powodzenie.”
 
„Podobno cierpienie uświęca, ale najlepiej jak jest to cierpienie innego człowieka”
 
„Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników”
 
„Co z tego, że wygrasz z głupkiem, on i tak tego nie zrozumie”
 
„Połowa Polaków i tak nic nie ma we łbach, więc bez znaczenia czy coś tam nasra”
 
„Traktuj ich jak ludzie, to będą zachowywali się jak ludzie.”
 
„Pain gets the better of us all.”
 
„Są ludzie którzy mają wykształcenie wyższe ale nie mają podstawowego”
 
„Polacy lubią cierpieć cicho i samotnie.”
 
„Media społecznościowe: wrzucasz do nich zdjęcia swojego szczęśliwego życia i opinie nienawiści wobec wszystkiego innego

Urlop to fantastyczny konstrukt kontroli społecznej. Jedziesz, wydajesz wszystko, a później wracasz pracować na kolejny wyjazd” Szymon Liebert
 
Bardziej od śmierci w tym kraju boję się starości
 
„Wartości są dobre, kiedy możemy nimi w kogoś przyładować, lecz nie wtedy, kiedy mamy wymagać ich od siebie”
 
„wolność się kończy tam gdzie zaczyna się pan buk”
 
„ograniczone umysły nie dopuszczają myśli że życie może być niesprawiedliwe i myślą że każdy komu nie udało się życie sobie na to zasłużył i to jego wina”
 
„Nie lubę tego eufemizmu „poprawność polityczna”. Sugeruje jakby to było coś pozytywnego, a przecież to nic innego jak zwykła ordynarna cenzura. Rezultat wieloletniego wmawiania ludziom przez lewację, że jeśli masz najmniejszy pretekst aby się o coś obrazić to koniecznie musisz go wykorzystać.”
 
„Nagrodą za trud jest większy trud. Jeśli ktoś kopie najlepsze rowy, dają mu większą łopatę.”
 
Możemy ignorować rzeczywistość, ale nie możemy ignorować konsekwencji ignorowania rzeczywistości.
 
„życie tu i teraz opiera się na doświadczeniach własnych względem oczekiwań też własnych, a każdy przecież ma inne z różnych względów.”
 
„Perhaps the heaviest things we lift are not our weights, but our feels.”
 
„Nigdy nie będę wstydził się powtarzać dobrych słów kiepskiego autora
 
Przyjemności, gdy wykraczają ponad właściwą miarę, są niczym innym jak karą” – Seneka
 
„prawdziwy, myślący Polak to tylko fizol, rolnik albo górnik z wykształceniem podstawowym.”

„Albo się pozmieniasz, albo życie Cię pozmienia”

„Przeszłość jest warta, tyle co z niej zabierzesz”

„Inteligentny wszystko zauważa. Głupi wszystko komentuje.”

„Wielka jest mądrością znosić głupotę innych” – Pitagoras

„Wolność jest wtedy, kiedy prawica lub lewica decyduje jak masz żyć”
 
„Możesz biegać codziennie, ale swojego widelca nie wyprzedzisz.”
 
„Ćwicz po to, by nie myśleć o różnych rzeczach”
 
„Między meksykanami a nami jest jedna zasadnicza różnica. Mamy inny kolor skóry, reszta się zgadza”
 
„W 2019, o senackiej większości dla opozycji w Polsce, przesądziło 320 wyborców. W 2000 roku w USA, przy ponad 101 milionach głosujących, wybory prezydenckie, na korzyść George’a Busha rozstrzygnęło 537 głosów. Więc jeśli uważasz, że Twój głos nie ma znaczenia – pogadaj z Al Gorem”
 
 
 
Zobacz jeszcze:
 
 

120 x 80

„Uwielbiam stacje benzynowe nocą. Pełne gwaru i pośpiechu w ciągu dnia, po 23:00 w dni powszednie stają się ostoją spokoju i harmonii, w której na kilka minut cukrzycowe tętno Warszawy zwalnia i wybija klasyczne 120 na 80.

(By norbi111)

Sprzedawca może sobie darować wciskanie płynu do spryskiwaczy i hotdogów, bo wie, że po pierwsze o tej porze tajemniczy klient już śpi, a po drugie ten, kto odwiedza jego przybytek w nocy gdyby chciał sobie pryskać szyby droższą od paliwa premium mieszanką wody i ludwika, to by o to poprosił. On szanuje swój czas i ja szanuję jego, wiem, że za 8 zl brutto za godzinę czas między klientami spędza pod kocykiem na zapleczu i załatwiamy geszeft tak jak trzeba – szybko i dokładnie.
O tej porze 95% klientów to faceci – spośród których każdy wie jak jest – że kartkujący najnowsze „Men’s Health” facet w marynarce nie wraca z przedłużonego spotkania członków zarządu, tylko od kochanki; że nic nie wyjdzie z kariery raperskiej tankującego LPG za 20 zł młodego właściciela hondy civic i że skończy z jakąś zwykłacką dziewczyną na 8 piętrze w bloku na białołęce i będzie zapierdalać po 12 h dziennie żeby starczyło na wycieczkę szkolną dla dzieci; że palący spokojnie papierosa przy myjni taksówkarz nigdy nie „rzuci tej taksy w cholerę” tylko będzie w niej jeździł, aż skasuje go jakiś najebany małolat w starym e36. Ale w zmęczonych oczach i pełnych kofeiny sercach jest też wiara, że ujście rzeki okaże się źródłem.I to w gruncie rzeczy właśnie ta wiara, a nie benzyna napędza to wszystko.”

Afganistan Europy

„Ludzie potrafią być bardzo racjonalni w jednej sferze życia i zupełnie nielogiczni w innej. Naszą naturę cechuje silny dualizm, potrafimy sobie zaprzeczać, być jednocześnie geniuszami i idiotami. Mimo jednak, że błędy logiczne popełniane w jednej dziedzinie problemowej nie przekreślają kogoś w innej, świadczą na ogólną niekorzyść jego zdolności do refleksji. Jeżeli ktoś nie jest w stanie się zorientować, że wiara w wybraną mitologię wynika tylko i wyłącznie z kultury, w której się urodził, to znaczy, że przejawia bardzo mocne skrzywienia poznawcze. Bardzo mocne. Może być jednocześnie fenomenalnym politykiem, ale raczej pomimo tego, a nie dzięki temu.

No, chyba, że ktoś jest religijny z przyczyn pragmatycznych, bo mu się to opłaca. Inny temat.”

by 60scnds

Kolejny dzień reszty życia

„5:30, dzwoni budzik. Pora wstawać. Masz 53 lat, do emerytury jeszcze długo, na drugą stronę jeszcze dłużej.”

Source: https://www.wykop.pl/wpis/54471321/5-30-dzwoni-budzik-pora-wstawac-masz-53-lat-do-eme/

Wpis użytnika Ikkon

Idziesz do kuchni i widzisz swoją żonę, chcesz jej dać całusa lecz ona się usuwa. Nie żeby ci zależało, nie kochasz jej, ani ona nie kocha ciebie. Wzięliście ślub z desperacji bo nikt was nie chciał w wieku 30 lat. Idziesz do łazienki patrzysz w lustro i widzisz swój stary ryj, szybki prysznic, zaczesujesz resztkę włosów i myjesz zęby. Wychodząc przechodzisz koło swojej córki, ma cię w dupie, nawet nie zwraca na ciebie uwagi. Ubierasz spodnie, zapinasz pasek, po czym odpinasz i dajesz jedno oczko szerzej. Pijesz kawę i jedziesz z żoną do pracy. Tej samej od 30 lat. Wchodzisz przez drzwi i widzisz te same mordy co zawsze. Siadasz do biurka i robisz co ci każe twój 35 letni szef, który już 10 lat temu osiągnął więcej niż ty. 8 godzin wlecze się w nieskończoność, a jednocześnie upływa w mgnieniu oka. Wsiadasz ponownie do samochodu z żoną. Jedziecie do Biedry po bułki i mleko, w międzyczasie żona przypomina ci że w sobotę idziecie na pogrzeb. Nic nowego, co miesiąc jest jakiś pogrzeb. Najpierw twoi dziadkowie, później rodzice i rodzina, a raz na jakiś czas przyjaciele ze szkoły. Tym razem to kuzyn Maciej. Pamiętasz jak miałeś 9 lat i Maciek pozwalał ci grać w GTA na swoim komputerze gdy odwiedzałeś ciotkę z rodzicami. Załączasz radyjko i zapominasz. Jesteście w domu, syn już wrócił ze szkoły i siedzi przed komputerem. Zawsze siedzi. Chciałbyś mu powiedzieć żeby wyszedł na dwór ale wiesz że to nic nie da. Nie ma do ciebie szacunku. Dlaczego miałby mieć skoro sam go nie masz. Siadasz przed telewizorem i oglądasz mecz. W trakcie reklamy twój ulubiony piosenkarz z dzieciństwa reklamuje polisę na życie. Rok temu o tej porze stara wywaliłaby cię na spacer z Burkiem. Dalej nie wyrzuciłeś jego zabawek. 22:00, córka wraca od chłopaka, wrzeszczysz na nią z żoną że miała być przed 18 ale ona dalej ma was w dupie. Wiesz że skończy z jakimś ćpunem ale nie potrafisz na nią wpłynąć. Syn dalej przed komputerem. Idąc do sypialni spotykasz go i próbujesz zagadać ,ale nie wychodzi. Wiesz że skończy tak jak ty. Zawiodłeś go a on zawiódł ciebie i to wie. Jest 23:00 i kładziesz się spać. Nic dzisiaj nie zrobiłeś. Nie naprawiłeś kranu, nie przeczytałeś książki, nie odwiedziłeś kolegów. Nie miałeś siły ani czasu po pracy. Plecy bolą jak cholera, głowa też. Zasypiasz z myślą że jutro będzie tak samo. I tak przez kolejne 30 lat.

Dobranoc. Będzie tylko gorzej

Nihil novi

„Podzielę się przemyśleniami coraz bardziej starszego gościa.”

source: https://www.wykop.pl/wpis/55527243/w-sumie-podziele-sie-przemysleniami-coraz-bardziej

Wpis użytnika x134xvb



1. Z wiekiem wszystko trochę obojętnieje, blaknie. Proces jest stopniowy ale zauważalny. Przestajesz się przejmować aż tak bardzo i czasami gnijesz z siebie, że się kiedyś tam czymś przejmowałeś bo teraz to po tobie spływa. To jest ta dobra część. Zła jest taka, że świat przestaje robić na tobie takie wrażenie jak kiedyś bo go lepiej rozumiesz i znika trochę magia.
2. Ludzie cię naprawdę oceniają po pozorach, niestety. Wygląd się liczy. #blackpill ma rację, ale trochę za bardzo skupia się na wyglądzie jakby to był jedyny czynnik, nie jest, ale jest ważny. Jak wyglądasz jak quasimodo to czeka cię trudne życie.
3. Ludzie są głupi. Naprawdę ludzie są kurewsko głupi. Z wiekiem przychodzi większa akceptacja, i świadomość że ty również w wielu kwestiach jesteś wybitnie głupi. Dlatego łatwiej akceptujesz swoje błędy i błędy innych. Jesteśmy mocno nieidealni więc ludzie nie zbudują idealnego systemu gospodarczego oraz politycznego.
4. Większość ludzi nie ma swoich poglądów. Poglądy są im wszczepiane przez media. Mocno spiskowe, ale to prawda. Z wiekiem widzisz jak przekaz mediów się zmienia a wraz z nimi ludzie i ich poglądy. Dostrzegasz to również w sobie. Zaczynasz rozumieć, że dyskutowanie na większość tematów nie ma często najmniejszego sensu bo poglądy nie wynikają z racjonalnej oceny a z emocji, temperamentu i tego co ktoś gadał danej osobie. Zaczynasz dostrzegać coraz więcej banałów.
5. Każdy jest egoistą, ale egoizm może być dobry. Obecnie ludzi warunkuje się na toksycznych egoistów, narcyzów wręcz. Najważniejsza jest krótkoterminowa przyjemność dlatego masz tyle problemów w relacjach międzyludzkich i ogólnie. Generalnie jednak długoterminowo opłaca się być dobrym człowiekiem. Nie wykorzystywać ludzi, nie oszukiwać, mówić prawdę, dbać o swój interes ale długofalowo a to czasami wymaga poświęceń, które powinny być dobrowolne. O tym ludzie zapominają.
6. Większość ludzi jest w sumie zła chociaż nie postrzega siebie w takiej kategorii. Jak kiedyś rozmawiałem z podłymi ludźmi to oni uważali się za ofiary, to jest bardzo częste u nich. Ale prawda jest taka, że większość ludzi będzie cię chciało bardziej czy mniej wychujać. Na początku jesteś naiwny i dajesz się wykorzystywać, później czujesz złość na świat, żal, a na końcu przychodzi akceptacja. Uczysz się wykrywać takich ludzi, niestety jesteś zmuszony z nimi żyć więc uczysz się jak z nimi jakoś żyć, ale rozumiesz ich intencje i nie dajesz się już wychujać. Dla pracodawcy liczy się tylko to czy wykonujesz pracę i czy ona jest wartościowa, jak masz firmę to twoim szefem są klienci ale sytuacja jest taka sama. Dla obcych ludzi liczy się twoja kasa, którą im dajesz. Dla bliskich emocje i fun który im dajesz. Najbardziej wymagające i okrutne pod tym względem są kobiety. Mądry facet potrafi omijać żmije ale większość tkwi w kiepskich związkach, lekko dysfunkcyjnych.
7. Widzisz jak wszystko się zmienia, w absurdalnym tempie. Czasami zaczynasz się czuć wyobcowany albo przestajesz rozumieć pewne aspekty rzeczywistości. Jesteś głównym bohaterem swojego życia ale NPC w ogólnym rozrachunku. Większość ludzi ma wyjebane na twoje troski, pragnienia, marzenia i tak dalej. Często nie dostajesz tego co chcesz, często życie jest niefair. Najgorszy jest jednak żal niewykorzystanych okazji.
8. Najlepszy biznes robi się na sprzedawaniu innym marzeń i wpędzanie ich w fikcyjny świat gdzie oni są minicelebryrami. Poradniki, kursy i inne gówna. Nikt nie chce robić hardwork bo jesteśmy leniwi z natury.
9. Większość ludzi będzie cię bullshitować, nie dlatego że mają złe intencje dlatego że są sami zakłamani. Dlatego trzeba unikać skrzywdzonych ludzi, ofiary losu i inne osoby które pierdolą o tym jak to są biedne. Z drugiej strony trzeba unikać #fakechad którzy pierdolą jaki to oni sami wielki sukces osiągneli i jakie to oni mają zajebiste życie. 99% tych ludzi ściemnia by ci sprzedać jakieś gówno albo poczuć się lepiej twoim kosztem. Wiesz to jak przyjaźń ładnej koleżanki z brzydulą gdzie ty jesteś tą brzydulą.

Shopenhauer to jednak fachowiec był

„[…] wychowawcy usiłują wpoić swym wychowankom przekonanie, że na tym świecie panują cnota i prawość – sądząc, że w ten sposób przyczyniają się do rozwinięcia w nich uczuć moralnych; tymczasem później, i to często kosztem przykrego doświadczenia, wychowankowie dowiadują się, że w samej rzeczy dzieje się zupełnie inaczej; a wówczas odkrycie, że nauczyciele z ich lat młodzieńczych pierwsi ich oszukali, może wpłynąć na ich własną moralność daleko ujemniej, niż gdyby ci nauczyciele dali im pierwszy przykład szczerości i prawości, mówiąc bez osłonek: „Świat jest pogrążony w złym, ludzie nie są takimi, jakimi być powinni, lecz nie dawajcie się pociągnąć złym przykładom i bądźcie lepsi”.

Greencore cz. 3

Po ośmiu latach nadszedł czas, na wypuszczenie starego potwora z szafy.
Trzecia (a tak naprawdę druga) część opowiadań obozowych z Greencore. Pierwszą znajdziecie na samym dole.
Enjoy

Jak było na wakacjach na fabryce?

it’s like riding a bike! Except the bike is on fire, and you’re on fire, and everything is on fire, and you’re in hell.

Nagle znajdujesz się w miejscu, gdzie każda minuta jest jak godzina, godzina jak dzień, a dzień jak miesiąc, a miesiąc jak rok. Każdego dnia każdej minuty spędzonej tam, marzyłem, by zmiana się już skończyła. Czasami dzieją się zabawne wypadki jak linia stoi, coś się zepsuje, nie idzie towar, albo wyślą Cię do czyszczenia całej fabryki ze szmatką w ręku, ale to nie są przypadki częste.

Mój pierwszy dzień w robocie był szczególnie szczęśliwy, bo pierwszy i ostatni raz tam, zdarzyło się, że przywieźli nas za późno, i w trakcie zmiany. Nie dość, że panował totalny chaos, wszystko w parze, i nie wiadomo gdzie i dokąd iść, żeby znaleźć swoje stanowisko pracy i team leadera, to jeszcze jakieś dzbany, które wpuściły nas na teren, miały kompletnie gdzieś, że włazimy niezabezpieczeni na teren. Kij, że nie miałem nauszników, przez co mój audiofilski słuch do dziś chyba ma jakieś odchyły, bo to nawet chyba po jakimś czasie ktoś ze zmiany zauważył, najgorsze, że przez cały dwunastogodzinny dzień nawalania kapustą w ostre krawędzie celem rozłupywania, moje ręce bolały jak rany Chrystusowe, bo nikt nie wpadł na to, żeby dać mi rękawiczki, które oczywiście wszyscy dostali zanim weszli na zmianę. Od tej pory już zawsze miałem rękawiczki, ale po tym jedynym razie, od zawsze już miałem uraz do kapusty, bo uważałem pracę tam za najgorsze co może być, a osobiście najbardziej lubiłem dispatch, pakowanie, w ostateczności ziemniaki i rola woziciela wózków do chłodziarki, i podliczania kilogramów na wadze, lub mycie wózków, bo tam zawsze miło i ciepło. Ale uwaga na odpowiednią pracę nóg z wózkami pełnymi ziemniaków, żeby się nie szarpać, i robić to umiejętnie, bo inaczej zakwasy gwarantowane. Na ziemniakach nawet dało się przeżyć, ale po kilku dniach układania palet pneumatycznym, ręcznym wózkiem na dispatchu, miałem nie tylko zakwasy, ale i chyba ochrzan od wywalających się pudełek, które nigdy nie chciały ani stać równo obok siebie, po owinięciu wcześniej w folię.

Po 8 latach jak robię edycję tego wpisu, i jak właśnie przypomniałem sobie, jak kończyłem raz nad ranem zmianę na dispatchu, to mam ochotę pójść do kibla i utopić głowę w klozecie.

Jak ktoś zrobi uprawnienia na wózek widłowy i wyląduje na dispatchu, i będzie tylko sobie jeździć cały dzień wózkiem, to jest tam bogiem. Przynajmniej takie ja miałem wrażenie.

Każde stanowisko to inna parafia. Raz jak mnie mieli wszędzie dosyć, bo nie miałem już siły, to wylądowałem u dziewczyn na fillingu, z wyraźnym podkreśleniem, że to dla dziewczyn. Powiem Wam, nie to było w tym wszystkim najgorsze, ale że każdy kontakt z drugim człowiekiem na fabryce, jest jak z całowaniem się przez szybę. Widzisz po drugiej stronie taśmy kogoś, do kogo nie możesz się nawet odezwać, bo tylko krzykiem, albo żeby zatrzymał taśmę, bo nie nadążasz wkładać opakowań do prowadnicy i wszystko się rozwala przed okienkiem. Chcesz być dla ludzi miły, ale nie stać Cię nawet na uśmiech jak stoisz na taśmie. Więc podczas pracy z niebrzydkimi kobietami na takim stanowisku czujesz się jak ‚biały wśród czarnych, jak Jezus na pustyni’. A jedyne miejsce gdzie je widzisz, to kiedy pójdziesz do kantyny żeby się z Ciebie pośmiały, że idzie najleniwszy człowiek na fabryce. Ja wiem, że to dogryzanie było trochę droczeniem w stylu podrywu na suchary Strasburgera, ale lepiej czułem się tam w młodym, dynamicznym, męskim zespole. Bo ten starszy ruski był trochę jak ten stan umysłu w co poniektórych przypadkach, a przekonałem się, jak jakiś ruski powiedział mi w twarz po polsku:

„małe jaja”

Może homo mnie w kiblu podglądał.

Po pierwszym dniu w pracy, przyjechał po mnie szwagier, który razem z siostrą sprowadzili mnie tutaj z pomysłu równie dobrotliwego brata. Nie zrozumcie mnie źle. Miałem lokum, wyżywienie i brak obcego towarzystwa przez całe trzy miesiące, i to całkowicie za free, ale to co zastałem na fabryce przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Byłem w takim szoku, ze słowem się nie odezwałem do nikogo, aż do następnego dnia. Potem szwagier chyba stwierdził, że skoro jestem tak wdzięczny za wożenie mojej leniwej dupy, to będę chodził na piechotę.

Każdego dnia chodziłem jakiś kilometr do agencji pracy, skąd zawozili nas z Bostonu do Spaldingu. Oczywiście nikt dziwnym trafem nie wpadł na pomysł, żeby kupić choćby najtańszego składaka, albo rower dla dziecka, żeby ukradli mi go jak już, to tylko dla beki. Grzecznie chodziłem na piechotę. Huj im w twarz. Nikt mi nie powiedział nawet, że po przepracowaniu iluś tam dni, przysługuje mi chociaż (bezpłatne) wolne, bo dowiedziałem się pół roku później, jak przyznali się, że zostały im po mnie jakieś ekstra pieniądze z pay slipów, i dopiero się wtedy dowiedziałem z jakiego powodu. Jak ich grzecznie opierdoliłem, czemu mi nie powiedzieli, to mi zwrócili nawet te pieniądze – może za fatygę, bo chyba nie z grzeczności, bo w sumie nie mieli powodu.

Happy endu brak

Wojna zbyt realistyczna

Pamiętam jak próbowano zrobić Six Days in Fallujah o konflikcie w Iraku, ale weterani i media zrobiły taką burzę, że Konami wycofało się z roli wydawcy, i tytuł w końcowej fazie produkcji anulowano.

Ostatnio była też inna burza w świecie gier. Kontrowersyjne treści w najnowszym Modern Warfare. Była Twitterowa burza nacisków, również weteranów, którzy robili teraz z COD to samo co z Six Days in Fallujah.

To jest prosta sprawa.

W ich motywacji wcale nie chodziło o to, by w ogóle przestać wydawać gry FPS, bo zawierają przemoc (one zawsze jednak pozostaną grami), ale o to, że doszło tam do konfliktu interesów.

Armia amerykańska chętnie współfinansuje przedsięwzięcia mające na celu podnoszenie morale i wizerunku armii. W tym również filmy fabularne, gdzie spełniane są określone wytyczne przy realizacji projektu. Nie zdziwiłbym się, gdyby to samo działo się w przemyśle growym, gdzie wiele kapitału jest jednak amerykańskiego.

Co za tym idzie – gdy ktoś stara się pokazać temat wojenny nie po myśli armii USA, to będzie miał z tego powodu problemy.

Istnieją uzasadnione przesłanki (część kampanii MW z perspektywy arabskiej) że autorzy nowej części COD doigrali się krytyki nie z samego powodu tego, że robią w ogóle kolejnego FPSa (choć z kontrowersyjnymi elementami) tylko dlatego, że potencjalnie mogą pokazywać politykę Stanów Zjednoczonych w złym świetle. Najłatwiej wywrzeć nacisk na twórcach jak najwcześniej, gdy gra jest w trakcie tworzenia. Reakcja, z jaką spotkało się IW po zapowiedzi, była wcześniej do przewidzenia. Ale są zbyt dużym graczem, by pozwolić sobie nie budować hype’u przed premierą (bo to też pieniądze i preordery) tzn. robić projekt w tajemnicy do samego końca, i uniknąć tym samym nacisków i wpływów zewnętrznych – i w uzasadniony sposób tego wszystkiego zaczęli obawiać się fani – że deweloperzy zaczną tracić wolność i niezależność przy tworzeniu gry z powodu nacisków politycznych.

Co właśnie ciekawe, przy Six Days in Fallujah pracowali żołnierze różnych jednostek, również zaangażowanych w konflikt w Falludży. To z ich pomysłu narodził się projekt przekształcony z symulatora pierwotnie na potrzeby armii.

Między czasie, media głównego nurtu, i sami weteranie, przepuszczali frontalny atak na tamtą grę, podczas gdy ona sama, była stworzona z inicjatywy, i we współpracy ze zwykłymi żołnierzami – również zaangażowanymi w konflikt.

Jest sporo analogii między tamtą, a tą sytuacją. Po prostu zwykły beton strefy wpływów nadal ma się tam dobrze.

W zapowiedziach nowego MW również powoływali się na zacieśnioną współpracę z operatorami różnych jednostek, i zwykłymi żołnierzami. Podobnej skali współpraca raczej nie była by potrzebna do np. kolejnego FPSa w kosmosie, który akurat nikomu by nie przeszkadzał, a sprawa nie była by medialna.

Mam obawy, że sporo z tej kampanii jednak wyleciało, lub po prostu pewnych pomysłów na desce kreślarskiej nie zdecydowano się wypuścić na światło dzienne, byle wyrobić się z terminem premiery. Bo na obsuwę (co byłoby jak ironię dobrą wiadomością w tej sytuacji) w przypadku serii COD raczej nigdy nie ma co liczyć – cykl wydawniczy u nich rzecz święta.

Ciekawe czy scena z kobietą z dzieckiem na muszce się ostanie. Bo jeśli nie, to ich zapewnienia i dementowanie, choćby w sprawie tej sceny, że nie będą ulegać naciskom, to bujda.

Byłaby szkoda, bo projekt zapowiada się ciekawie, a nawet niektórzy pracownicy z Respawn przeszli w ostatnim czasie do IW, możliwe, że aby robić właśnie tę grę. Marka Modern Warfare wywołuje dość duże emocje. Nawet tam. Kiedyś przy okazji remastera MW1, jeden z założycieli Reapawn zadzwonił do Sledgehammer z krótkim przesłaniem:

– Don’t f* it up.

Co ciekawe, od jakiegoś czasu istniałł przesłanki świadczące o tym, że powstaje remaster MW2. Biorąc pod uwagę, że nowy, nomen omen, krakowski silnik twórców COD był tworzony, z różną intensywnością, wraz z grą, przez ostatnie 5 lat, tak uzasadnienie zrobienia remastera MW2, może opierać się właśnie na zrobieniu go dokładnie na tym silniku. Zapewne jakiś czas po premierze nowego MW. I to jest ten moment, w którym sprawa zaczyna się robić interesująca.

Pytanie tylko, które studio byłoby hipotetycznie w tamtej chwili wolne, i nieobarczone cyklem wydania rychle nowej części COD, że mogłoby sobie pozwolić na pracę nad takim remasterem. Bo raczej nie pojawiło się ostatnio żadne nowe studio pracujące dla Activision. No może poza… IW Kraków.

Ostatecznie remaster MW2 powstał na starszym silniku MW Remastered. Za grę było odpowiedzialne nowe studio Beenox wraz z IW. Jeśli dobrze pamiętam, produkcja trochę przeleżała w szufladzie, by czekać na dobry moment na wyjście na światło dzienne.

SKI/SEZ – PSIAKREW (2019) – recenzja (Skibwoy solo)

Gdyby w kinach były rozkładane fotele, to mielibyśmy dobry sposób na odsłuch. Tylko, że gdzieś w środku bezsennej nocy. Gdyby w pustym kinie się nocowało. W święta, Boże Narodzenie, albo samotny dzień przed Nowym Rokiem. Koniecznie w jakiś odświętniejszy dzień. W łóżku pod kołderką ze słuchawkami na uszach. Podlane samotnością, odrzuceniem, tęsknotą.

Psiakrew nie jest ani truskulowym oldschoolem, ani trapem. Właśnie dlatego to jest dobre, bo jest inne. Trafiając na ten materiał prosto po Brudnych Sercach, miałem podobne odczucia, jak słuchając albumu T.R.I.P. Pięć Dwa po latach ich świetności. Tylko ten powrót uważam za udany.

Z narzekań. Gdy Zkibwoy ostrożnie stąpa po bitach robiąc klimat, to większość gości poza Vitem je raczej zadeptuje – to w sumie jeden z zarzutów. Choć po iluś odsłuchach to nawet się robi powoli ciekawą odmianą.

Drugi zarzut to nawet nie długość albumu, co ze dwa ostatnie kawałki nie licząc outra, które mimo iż dobre, to że są dość niespójne klimatem z resztą albumu, choć jak słucham przy końcu instrumental, to siedzi.

Inny mój osobisty zarzut – zwracanie się do słuchaczy o swoich dzieciach. Fajne to było we zwrocie do innej osoby w tracku „ucałuj nasze małe”, bezpośrednio jakoś mi takie rzeczy nie leżą. To niestety u niektórych z jakiegoś powodu będzie powodować cringe, tak samo jak moralizowanie o szanowaniu kobiet czy jakimś zrozumieniu historii matki czy siostry cokolwiek to miało znaczyć. Niby dobra rada życzliwego „starszego brata” a jednak uwypuklenie drobnego zgrzytu międzypokoleniowego, gdy znów przy kimś zaczynam czuć się jak dużo młodszy, i mam się słuchać. Tudzież to może ja sam jestem za mało „empatyczny” czy po prostu „Nerwowy” i się na to nie łapię.

Należy pochwalić, że płyta brzmi bardzo ciekawie. Interesująco – wielopoziomowo pobudowane na scenie praktycznie wszystkie dźwięki, wszystko ma swoje zarezerwowane miejsce gdzieś tam w tle. Wokal gdzieś wibruje po kanałach, Vito gdzieś skitrany lekko za głową słuchacza, werble gdzieś wyraźniej choć cicho wybijają się z lewa z brudnych sampli. Niby trochę staroszkolny materiał, ale ciekawie zrobiony po nowemu. Jest sporo szczegółów brzmieniowych poukrywanych i pod maską czuć tam napracowanie. Oczywiście produkcje same w sobie – klasa.
Nadal z tyłu głowy słyszę przestrojone pianino z Jupitera jakby się ktoś bawił z boku wajchą od syntezatora.

Przejdźmy do meritum. Wyśmienity album. Zwłaszcza w czasach gdy jedyną formą mrocznego wyrazu w rapie jest głównie nawijka na 808.

Generalnie dawno nie czułem się w taki sposób słuchając jakiejś płyty. Jest inna. I warta polecenia. Nawet jeśli zamiast wolnymi świętami, dysponujecie akurat tylko nocnym spacerem, lub późnym wieczorem przy zgaszonym świetle.